Przestępczy proceder polegał na wykorzystywaniu fałszywych firm, tzw. słupów, które rejestrowały się na popularnych platformach transportowych, gdzie nawiązywały współpracę z legalnie działającymi firmami, a następnie zlecały wykonanie przewozów - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Maciej Meler.
Było to jedno z największych w kraju postępowań dotyczących przestępczości gospodarczej w sektorze usług transportowych. Same akta główne sprawy liczą 1087 tomów. To postępowanie wykazało, że w latach 2017–2023 działający wspólnie i w porozumieniu oskarżeni stworzyli rozbudowany i precyzyjnie zaplanowany mechanizm przestępczy
- dodaje Meler.
Każda ze spółek funkcjonowała intensywnie przez kilka miesięcy, po czym była sprzedawana, co miało utrudnić analizę dokumentacji księgowej. 28 podejrzanym postawiono zarzuty popełnienia ponad 1500 czynów zabronionych, w tym kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw na dużą skalę oraz prania brudnych pieniędzy. Oskarżonym grozi kara od 1 roku do 15 lat więzienia. W sprawie na poczet kar prokurator zabezpieczył mienie o łącznej wartości blisko 6 mln złotych, dokonując wpisów hipotek na należących do oskarżonych nieruchomościach w tym wilii z basenem oraz nadmorskiego pensjonatu.