Wojewódzka konsultant do spraw epidemiologii Barbara Czech-Szczapa tłumaczyła w Porannym Rozpoznaniu Radia Poznań, że choroba pochodzi od dużych owocożernych nietoperzy, które nie występują w naszym klimacie.
Ten wirus w bardzo dużej ilości jest w ślinie, moczu, krwi i bardzo często one żerują na palmach daktylowych. Spożywanie nieumytych, niepasteryzowanych produktów z tych owoców, i bliskość kontaktu z tymi zwierzętami, ale także to co jest wielką bolączką zdrowia publicznego, czyli hodowla wielogatunkowa zwierząt, to jest to ryzyko, które potencjalnie w tej chorobie widzimy.
- mówiła epidemiolog.
Jak zaznaczyła doktor Czech-Szczapa, Nipah atakuje układ neurologiczny i oddechowy, a więc może być chorobą X, czyli krytycznie niebezpieczną. Z drugiej strony nie rozprzestrzenia się tak szybko jak chociażby odra.
Epidemiolog apeluje o ostrożność do turystów odwiedzających Bengal Zachodni. - Kontakt z dzikimi zwierzętami, spożywanie niemytych i niepasteryzowanych produktów, pozostaje wielkim ryzykiem - powiedziała doktor Czech-Szczapa.