- Wniosek o odejście Millera z funkcji przewodniczącego partii ma złożyć kilku członków - deklaruje Grzegorz Napieralski. Napieralski - po krytyce władz partii - jest już od marca zawieszony w prawach członka SLD. Mimo to, chce złożyć wniosek o odwołanie Millera. Nawet gdyby mi się nie udało, zrobi to kilku - jeśli nie kilkunastu moich kolegów - mówi Grzegorz Napieralski, choć nazwisk nie podaje. - My będziemy namawiać do tego koleżanki i kolegów w sobotę. Chodzi o to, by doszło do fundamentalnych zmian w SLD - dodaje.
Napieralski chce zmian. Po pierwsze zmiany nazwy, po drugie nowych ludzi, a po trzecie nowego programu. - Musimy mówić językiem nowoczesnej lewicy, musimy dotrzeć do młodych. Z Millerem i jego gwardią tego nie zrobimy. Muszą być ludzie nowi i nietuzinkowi - mówi Napieralski i chce by SLD zrobiło krok wstecz i w wyborach parlamentarnych stworzyło wspólne listy z innymi ruchami lewicowymi.
Pytany przez nas wiceprzewodniczący partii - Leszek Aleksandrzak - uważa, że to nie jest dobry moment na wewnętrzne rozliczenia. Podobnie myśli Leszek Miller i taką dyskusję chce odłożyć na czas po wyborach parlamentarnych.