Młodzi ludzie plakatowali skrzynki energetyczne i latarnie na Świętym Marcinie. Zauważył ich pracownik miejskiego monitoringu. - Powiadomił patrol straży miejskiej i śledził ich za pomocą kamer. Jeden z chłopaków zorientował się co się dzieje i schował się w budynku Uniwersytetu Ekonomicznego, ale nic mu to nie dało. Został, podobnie jak jego kolega, zatrzymany - mówi Przemysław Piwecki ze Straży Miejskiej Miasta Poznania.
Za plakatowanie w miejscach, które nie są do tego wyznaczone grozi mandat w wysokości do 500 złotych.