Do przestępstwa miało dość w pierwszym dniu roku akademickiego. - Sprawę bada policja. I informacji uzyskanych od pani dziekan wynika, że na terenie Collegium Maius mogło dojść do przestępstwa molestowania. Miał się tego dopuścić mężczyzna, ale czy był to wykładowca uniwersytetu zweryfikuje śledztwo - powiedziała Radiu Merkury Dominika Narożna, rzecznik UAM.
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł nasz reporter - do gwałtu nie doszło. Pracownik miał klucze do sali, w której odbywają się zajęcia. Policjanci sprawdzają czy ktoś mu pomógł czy klucze ukradł. Sprawdzany jest też zapis z monitoringu.
W celu zwiększenia bezpieczeństwa zostali już przeszkoleni pracownicy wydziału, szczególnie portierzy. O sprawie pierwszy napisał dziennik Fakt.
Maciej Kluczka/jc/int