Zgodnie z pierwotną umową przewoźnik miał wyprowadzić się do końca tego roku. Ale w związku z opóźnieniem przy budowie zajezdni na Franowie, MPK próbowało negocjować przedłużenie swojego pobytu o dwa lata. Warunki Portugalczyków okazały się finansowo nieopłacalne - cenę dzierżawy podwyższyli 20-krotnie i zażądali kosztownego oczyszczenia gruntu.
W tej sytuacji MPK podjęło decyzje o natychmiastowej wyprowadzce. Z braku miejsca 28 "nocujących" tam tramwajów będzie stać na pętlach na Wilczaku, Starołęce i Górczynie. Nie wiadomo co teraz stanie się z zabytkową zajezdnią przy Gajowej. Mimo wcześniejszych zapewnień, portugalska firma do tej pory nie przedstawiła żadnego konkretnego projektu jej przebudowy.