NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Mróz w regionie. Jak radzimy sobie z niskimi temperaturami?

Publikacja: 08.01.2026 g.07:39 
Aktualizacja: 08.01.2026 g.15:51 Grzegorz Ługawiak / Danuta Synkiewicz / Rafał Muniak / Bartłomiej Klupś / Michalina Maciaszek / Szymon Majchrzak / Marek Wolski
Wielkopolska
W ostatnich dniach na termometrach królują niskie temperatury. Pozostaną z nami także przez następne dni. W Temacie Dnia Wiadomości Radia Poznań sprawdzamy, jak radzić sobie z mrozami.
śryż na warcie mróz zimno - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Spis treści:

    To najtrudniejszy czas dla osób w kryzysie

    Zima to najtrudniejszy moment dla osób w kryzysie bezdomności. Podczas mrozu noc w altance czy pustostanie może skończyć się tragicznie. 

    W Wielkopolsce trwa Akcja Zima - wspólne działania urzędu wojewódzkiego, służb i ośrodków pomocy społecznej, by nikt nie został sam na mrozie. Noclegowni jest mało i zapewnienie opieki wymaga skoordynowanych działań.

    W powiecie śremskim osoby bezdomne mogą liczyć na schronienie na miejscu. W Nochowie działa oficjalna noclegownia, a w Śremie dodatkowo placówka dla kobiet. W pozostałych powiatach: międzychodzkim, grodziskim, obornickim, średzkim, wrzesińskim i jarocińskim własnych noclegowni nie ma, ale pomoc jest kierowana do schronisk w innych częściach województwa.

    Najczęściej do sieci Markot: do ośrodka w Gościejewie, schroniska w Rożnowicach oraz placówek Markotu w Poznaniu. Tam dostępne są noclegi, posiłki i wsparcie socjalne dla osób w kryzysie bezdomności.

    Zanim przyszedł mróz, służby zrobiły rekonesans. Policja i pracownicy socjalni sprawdzali pustostany, altanki i dworce - miejsca, w których ludzie próbują przetrwać zimę. Do tego służy telefon alarmowy 112 oraz zgłoszenia od mieszkańców. Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, organizowany jest transport do najbliższego schronienia. System jest może mało efektowny, ale działa — i w razie zagrożenia wystarczy zgłosić, żeby nikt nie musiał nocować na mrozie.

    Mróz w Kaliszu. Służby apelują 

    Dziś w Kaliszu temperatura wynosi -9 stopni i przy takiej temperaturze bardzo szybko dochodzi do wychłodzenia organizmu. Dlatego straż miejska i policja apelują, żeby reagować na każdą sytuację, w której zagrożone jest życie człowieka.

    To będzie bardzo trudny czas dla bezdomnych. Część z nich niechętnie korzysta z pomocy ośrodków i nadal koczuje w miejscach opuszczonych. Policja prowadzi kontrolę takich miejsc i zachęca do skorzystania z ogrzewalni i noclegowni.

    W ogrzewalni PCK przy ul. Dobrzeckiej w Kaliszu od godz. 7 mogą schronić się przed mrozami osoby potrzebujące. Do kaliskiej ogrzewalni weszło od rana już kilka osób. Jest tam w sumie 20 miejsc, ale jeśli będzie potrzeba, to znajdzie tu ciepłą herbatę i krzesło każda osoba potrzebująca.

    Więcej osób starszych spędza też czas w galeriach handlowych, by w ten sposób posiedzieć kilka godzin w cieple.

    Jak przetrwać mróz w Gnieźnie?

    Policja i straż miejska sprawdzają pustostany w Gnieźnie. Szukają osób bezdomnych, którzy w czasie mrozów chronią się w takich miejscach i grozi im zamarznięcie. 

    Przed jadłodajnią Sióstr Miłosierdzia w centrum Gniezna przy ul. Lecha już od rana przychodzą osoby bezdomne i ubogie. Dziennie siostry z pomocą Caritas karmią około 100 osób.

    Jak powiedziała siostra dyrektor Cecylia Blanowska, przychodzi tu także około 15 osób bezdomnych. Mogą one skorzystać z pryszniców, siostry przekazują też ubrania. W ciągu ostatnich mrozów 
    przychodzi nawet mniej ludzi niż zazwyczaj, bo część z nich za drobne przestępstwa trafiła do więzienia i to ich sposób na przetrwanie zimy.

    W Gnieźnie jest też schronisko dla osób bezdomnych. Kierownik Małgorzata Malczewska powiedziała, że mieszkają tam teraz 34 osoby. Jedno miejsce jeszcze jest wolne. Obowiązuje tam zakaz picia alkoholu, ale w mroźne noce na noclegi przyjmowani są też nietrzeźwi i takie przypadki już były.

    Pomoc w Lesznie

    Zima nie odpuszcza, a siarczysty mróz szczególnie dotyka osoby w kryzysie bezdomności. Nocne temperatury spadają poniżej kilkunastu stopni, a to oznacza większy ruch w noclegowniach.

    W Schronisku dla Osób Bezdomnych w Lesznie niskie temperatury szybko wypełniły wszystkie dostępne miejsca.

    Mamy 37 miejsc i one w zasadzie są cały czas zajęte. A jeśli ktoś pojawia się w nocy, mówi, że nie ma gdzie pójść, jest z naszego rejonu, to nie zadajemy dużo pytań – po prostu zostawiamy. Tej nocy cztery osoby nocowały już w nadkomplecie

    - powiedział Radiu Poznań kierownik schroniska Krzysztof Okoński.

    W przypadku nadkompletu osoby śpią na materacach w świetlicy. Placówka współpracuje ze służbami, które podczas mrozów częściej patrolują miasto i przywożą osoby potrzebujące schronienia. Jednocześnie wciąż jest spora grupa, która mimo mrozu nie decyduje się na nocleg pod dachem.

    Przychodzą do nas na zupę. Próbowaliśmy z nimi wczoraj rozmawiać, aby nie lekceważyli tych temperatur, aby przyszli, zwłaszcza, że część z nich była trzeźwa

    - przyznał Okoński. Te apele pozostały na razie bez odzewu, a dodajmy, że trzeźwość jest koniecznym warunkiem, aby skorzystać z noclegowni.

    Pracownicy schroniska oraz służby apelują, by w czasie mrozów reagować na widok osób bezdomnych przebywających na zimnie i informować odpowiednie służby. Szybka reakcja może mieć kluczowe znaczenie.

    Zimowa zabawa. Apel o ostrożność

    Zimowa zabawa powinna być przede wszystkim bezpieczna – przypominają służby. Śnieg i mróz powodują, że możemy korzystać z wielu atrakcji. Róbmy to jednak rozsądnie.

    Niskie temperatury powodują zamarzanie zbiorników wodnych, jednak wchodzenie na lód jest ryzykowne. Nie ma on nigdy jednakowej grubości i nie daje gwarancji bezpieczeństwa.

    - Podczas zabaw na śniegu wybierajmy też miejsca z dala od dróg – mówi asp. Sylwia Król z konińskiej policji.

    Zdarza się, że dzieci zjeżdżają na sankach czy na tak zwanych jabłuszkach i wjeżdżają wprost pod nadjeżdżające samochody. Takie sytuacje mogą kończyć się naprawdę poważnymi obrażeniami

    - przypomina funkcjonariuszka.

    Ciągnięcie sanek, nart czy innych przedmiotów za samochodami lub innymi pojazdami jest zabronione przepisami ruchu drogowego.

    Niedawno na terenie gminy Grodziec doszło do groźnego zdarzenia podczas kuligu, w którym poszkodowane zostały dwie osoby. Takie właśnie sytuacje pokazują, jak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa podczas zimowych aktywności

    - przestrzega asp. Król.

    Policja przypomina również, by nie rzucać śnieżkami w twarz.

    "W śniegu mogą znajdować się kawałki lodu, kamienia czy szkła, które mogą spowodować urazy" - dodaje policjantka.

    Co zrobić, gdy załamie się pod nami lód?

    Na niektórych zamarzniętych zbiornikach wodnych widać ślady tych, którzy postanowili przekonać się o jego grubości. Strażacy przekonują - nie ryzykujmy i pod żadnym pozorem nie wchodźmy na zamarznięte stawy i jeziora. 

    Młodszy aspirant Martin Halasz z komendy wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu podkreślił, że nawet jeżeli po sprawdzeniu pokrywy ta wydaje się odpowiednia, to nie daje gwarancji bezpieczeństwa.

    Nawet jeśli widzimy przy brzegu przerębel, w którym po wycięciu widać mniej więcej, jaki jest gruby lód, to nigdy nie jesteśmy w stanie być pewni, czy taka pokrywa lodowa utrzymuje się na całości stawu. To jest najbardziej niebezpieczne i prowadzi do przykrych w skutkach zdarzeń, w których tracimy życie i zdrowie

    - zauważa strażak.

    Jeżeli nie zastosujemy się do apelu strażaków i znajdziemy się w niebezpiecznej sytuacji – zachowajmy spokój. 

    Może to jest trudne w sytuacji, w której mamy wrażenie, że łamie się nam pod nogami lód, ale jeśli zaczniemy biec, ta nasza siła nacisku na lód w tym miejscu będzie znów dużo większa i tylko spotęgujemy tym samym zagrożenie. Może to spowodować konsekwencje, że ten lód całkowicie się załamie i nie będzie w stanie nas utrzymać tak, żeby bezpiecznie opuścić tę pokrywę

    - wyjaśnia Halasz.

    W ostatnich dniach strażacy kilkukrotnie udzielali pomocy osobom i zwierzętom będącym w niebezpieczeństwie spowodowanym przez niskie temperatury.

    Jeżeli zauważymy taką sytuację, najpierw należy powiadomić służby, a dopiero później ewentualnie samodzielnie udzielić pomocy.

    Zimowa pomoc w Pile

    W Pile osoby pozostające w kryzysie bezdomności mogą skorzystać z kilku miejsc, w których w czasie mrozów otrzymają pomoc. To m.in. ogrzewalnia przy ul. Drygasa i dwa schroniska, prowadzone przez Pilskie Centrum Pomocy Bliźniemu Monar-Markot, przy ul. Długosza i al. Niepodległości.

    Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej liczbę bezdomnych na terenie Piły szacuje na 120 do 160 osób.

    Takie osoby zgłaszają się do nas po pomoc, ale również my do tych osób docieramy. Nasi specjaliści pracy socjalnej z zespołu do spraw bezdomności zachęcają te osoby a w sytuacjach, które to uzasadniają, dowożą je do miejsc, w których mogą uzyskać schronienie

    – mówi Marzena Amza, dyrektor MOPS w Pile.

    Wielu z tych bezdomnych nie oczekuje jakiejkolwiek pomocy. Im jest w tym, jak i gdzie funkcjonują całkowicie dobrze i oni tej pomocy nie potrzebują. Musimy się jednak mimo wszystko nimi zaopiekować. Musimy się pojawiać tam, gdzie oni potencjalnie są. Szczególnie w takich warunkach pogodowych, które są w tej chwili

    – wyjaśnia Wojciech Nosek, komendant Straży Miejskiej w Pile.

    Dlatego codziennie jeden patrol pilskiej Straży Miejskiej jeździ i sprawdza te miejsca, przy okazji przekazuje gorącą herbatę i posiłek.

    "Sprawdzamy jakie mają warunki, czy naprawdę jeszcze mogą w tych warunkach i w tych temperaturach funkcjonować w sposób normalny. Jeżeli tak nie jest, proponujemy bądź to ogrzewalnię, bądź inne miejsca, gdzie oni mogliby te ciężkie chwile przeżyć" – dodaje Wojciech Nosek.