Pod znakiem geniusza z Bonn w dużej mierze upłyną najbliższe miesiące filharmoników - mówi maestro Łukasz Borowicz.
Rozpoczynamy wielką prezentacją muzyki ogólnie znanej, świętujemy z lekkim poślizgiem rocznicę beethovenowską, którą zamierzaliśmy świętować w czasie COVID - to było wtedy niemożliwe. Bardzo dużo muzyki Beethovena w pierwszej części sezonu będzie też Tryptyk Mahlerowski. Bardzo dużo artystów gościnnych
- mówi Łukasz Borowicz.
Rezydentem w tym roku będzie znakomity polski pianista Rafał Blechacz, którego melomani w Poznaniu posłuchają trzykrotnie. Pod koniec października z orkiestrą wystąpi zwycięzca (lub zwyciężczyni) trwającego w Warszawie Konkursu Chopinowskiego.
Jak zaznacza Borowicz - to będzie kolejny rok bez muzyki twórców rosyjskich i radzieckich.
Na samym początku wojny, podobnie jak szereg innych instytucji zadeklarowaliśmy, że do zakończenia wojny nie będziemy tego repertuaru wykonywać, pomimo, że przed rozpoczęciem przez Rosję regularnej wojny, oczywiście repertuar rosyjski i radziecki był obecny
- mówi maestro.
Filharmonicy będą kontynuować, pod kierunkiem Łukasza Borowicza, nagrania mniej znanych polskich kompozytorów.
Dzisiejsza inauguracja sezonu o godz. 19:00 w Auli Uniwersyteckiej w Poznaniu.