"To taka letnia odsłona imienin ulicy św. Marcin" - mówi organizator festiwalu Wojciech Szalbierz z Fundacji Jeden Uniwersytet.
Chcemy pokazać, że są tu na miejscu i przedsiębiorcy i kultura i warto zajrzeć w każdym okresie roku na tę ulicę. Mimo złej aury to jednak są z nami ludzie, którzy widzą, że jest rzemiosło, że są występy, animacje. To jest jednorazowa akcja, którą chcemy powtórzyć za rok w jeszcze większym wymiarze
- mówi Wojciech Szalbierz.
Dwudniowy festiwal rozpoczął się wczoraj. W pierwszym dniu - mimo nie najlepszej pogody - odwiedziło go ponad dwa tysiące osób. Na stoiskach, które stanęły na ulicy Św. Marcin, jest biżuteria, rękodzieło, wyroby cukiernicze, ale też lokalne sery, napoje i wyroby wędliniarskie. Na scenie występują młodzi lokalni wykonawcy.
To już czwarta odsłona festiwalu.