CZYTAJ: Prezydent Poznania uderzony ciastem. Radni oburzeni, są pretensje do straży miejskiej
Magda Malinowska z Socjalnego Kongresu Kobiet przekonywała przed komisariatem, że to był tylko happening.
Rzucenie kogoś tortem a uderzenie kogoś to jest różnica. Jeżeli został uderzony to niech pokaże obdukcję i rany z tego uderzenia. Ja widziałam prezydenta długi czas po tym zdarzeniu i jedyne co widziałam na jego twarzy to śmietana.
- mówiła Malinowska.
Anarchiści domagali się uwolnienia obu zatrzymanych. Jak podkreślili zebrani przed komisariatem, jeden z mężczyzn ma dzisiaj urodziny i dlatego przynieśli kolejny tort. Przedstawiciele Rozbratu swoją akcję tłumaczą sprzeciwem wobec polityki władz Poznania. Chodzi między innymi o wysokie ceny w komunikacji miejskiej czy brak sprzeciwu wobec sprzedaży kościelnej działki na Osiedlu Maltańskim.
Prezydent Jacek Jaśkowiak stwierdził na antenie Radia Poznań, że został uderzony ręką w twarz, a nie tylko obrzucony ciastem.
CZYTAJ WIĘCEJ: Jacek Jaśkowiak dla Radia Poznań: "Nikt nie sprawdza, z czym ludzie wchodzą"