12 razy jechał za szybko. Ukrainiec z 119 punktami karnymi
"Miał tylko podpisać listę dotyczącą dozoru policyjnego, a usłyszał zarzuty" - mówi oficer prasowy policji z Gniezna Anna Osińska.
Takiego przypadku jeszcze nie mieliśmy. Na policyjny dozór w związku z inną sprawą karną przyszedł 41-latek. W trakcie podpisywania przez niego formularza dyżurny policji poczuł od niego charakterystyczną woń marihuany. Mężczyzna został przeszukany i znaleziono przy nim marihuanę i mefedron. Usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających
- przekazuje Anna Osińska.
Za to przestępstwo grozi nawet do trzech lat pozbawienia wolności.