W hali numer dwa spotkali się bezdomni, samotni i potrzebujący.
- Pan Jezus stoi dziś u drzwi targów i rzeczywiście tak jest. Chciałbym, abyście w nich zobaczyli pana Jezusa, w tych, którzy będą może właśnie brudni, może zapłakani, ale w nich przychodzi Pan Jezus i oby oni w Was zobaczyli Chrystusa - mówił dyrektor Caritas Archidiecezji Poznańskiej, ksiądz Marcin Janecki.
Tymi słowami dyrektor Caritas zwrócił się do 400 pomagających na targach wolontariuszy. Zebrani przełamali się opłatkiem, a następnie zjedli ciepły posiłek. Na stole pojawiły się m.in. karp, kapusta z grzybami, barszcz z uszkami, ciasta i napoje. Życzenia zebranym złożył metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki. Odwołując się do swoich wspomnień związanych z Wigilią i świętami powiedział, że nie uroczystości są w tym czasie najważniejsze.
- Przeżywałem Wigilię, gdzie nie było żadnej wieczerzy i nie czułem z tego powodu smutku ani żalu, właśnie dlatego, że to, co istotne dokonywało się i tak - Chrystus się rodził, wspominaliśmy go, a wszystko inne jest bagatelą, dodatkiem, który w tej kulturze tak wygląda, a w innej kulturze wygląda inaczej - mówił metropolita Stanisław Gądecki.
- Wszyscy tu jesteście ważni, potrzebni i wyjątkowi. W mieście każdy, kto potrzebuje pomocy, tę pomoc otrzyma. Tak naprawdę jest tylko jeden warunek - musi tej pomocy chcieć. W Poznaniu - czy to seniorzy, czy ubodzy, biedni - wszyscy taką pomoc otrzymają. Działają tu schroniska, działa ogrzewalnia. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku zacznie działać miejska łaźnia - zwrócił się do uczestników wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski.
Wszyscy zebrani dostali paczki z żywnością i środkami czystości, które wzięli ze sobą. Przygotowania do wigilii na targach trwały od września.