Wiadukty gotowe. Otwarcie za 20 lat?
Podczas rutynowego badania walizki Hindusa, przyrządy mierzące napromieniowanie, oszalały. Powodem były buty. W bagażu była para obuwia, którą po konsultacji z Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych Państwowej Agencji Atomistyki trzeba było przekazać do zakładu unieszkodliwiania odpadów promieniotwórczych.
Jak mówi starszy chorąży Joanna Sabiłło właściciel napromieniowanych butów musiał zostawić je na lotnisku, ale sam mógł pojechać dalej.