Ulica Sielawy została podzielona na pół. We wtorek na szerokim łączniku wymalowano oznakowanie dopuszczające jedynie ruch jednośladów, co oburzyło niektórych poznaniaków. Kierowcy liczyli, że dzięki dobudowaniu fragmentu jezdni bez trudu przejadą na drugi koniec osiedla i skrócą drogę do domów. Mieli także nadzieję na poprowadzenie przez nią trasy autobusu.
Agata Kaniewska z Zarządu Dróg Miejskich (ZDM) argumentuje, że na inną organizację ruchu nie pozwalają przepisy.
Zgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ten odcinek może pełnić tylko funkcje drogi pieszej lub pieszo-rowerowej
– mówi rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich, Agata Kaniewska.
Przedstawicielka ZDM przekonuje, że nie wszyscy narzekają.
Myślę, że ci, którzy mieszkają bliżej Naramowickiej, docenią to, że mają mniej ruchu samochodowego pod oknami
– Agata Kaniewska.
Mieszkańcy uważają że jeżeli ZDM chciał ograniczyć ruch na Sielawy, mógł wprowadzić drogę jednokierunkową, ale przynajmniej na przestrzał. Bez zakończenia drogi „ślepo groteskową drogą rowerową”. Do tego potrzeba byłaby zmiana wspomnianego planu, uchwalonego dekadę temu.
Nie chodzi o to, żeby te plany zmieniać za każdym razem, jak pojawi się jakiś nowy pomysł na rozwiązania
– rzeczniczka ZDM, Agata Kaniewska.
Autobus, o który pytali mieszkańcy, nie pojedzie ulicą Sielawy. Trasę wytyczono ulicami Karpią, Nową Mleczarską i Bielicową.
„Autobus ma zostać uruchomiony od 1 września” – dodaje Agata Kaniewska.
Przedstawicielka Zarządu Dróg dodaje, że nowe oznakowanie zostało wprowadzone przez wykonawcę kilka tygodni wcześniej, niż było to uzgadniane z ZDM. W związku z tym znaki zostaną wkrótce zasłonięte, a nowa organizacja ruchu formalnie wejdzie w życie 1 września. Dodaje, że jeżeli kierowcy nie zastosują się do nowych zasad, droga może zostać ograniczona słupkami.