Koncert Karnawałowy z Wodeckim
Kamil P. w momencie zbrodni miał 16 lat. - Leszczyński sąd zdecydował, że będzie odpowiadał jak dorosły - tłumaczy prokurator Michał Smędkowski.
W pierwszym dniu procesu oskarżony bez emocji odpowiadał na pytania sądu. Potwierdził wcześniejsze zeznania, w których szczegółowo opisał jak spotkał się z 14-letnią Agnieszką. Twierdził w nich, że to nastolatka nalegała, by ze sobą chodzili. On nie chciał. To właśnie nalegania dziewczyny miały go zdenerwować. Najpierw - jak opisywał - zaczął ją bić, później udusił. "Nie wiem, co we mnie wstąpiło"- mówił w śledztwie.
Po zabójstwie wrócił na miejsce zbrodni, by sprawdzić, czy 14-latka żyje. Został zatrzymany dzień po zabójstwie. Jako nastolatek na pewno nie zostanie skazany na dożywocie. Prokurator na razie nie ujawnił jakiej kary będzie się domagał dla nastolatka.
W pierwszym dniu procesu sąd wezwał na przesłuchanie pierwszych świadków.