Kobieta została zatrzymana w połowie lutego. Policyjny narkotest wykazał wówczas, że miała przy sobie narkotyki. Kolejną paczkę odebrała od kuriera.
Policja informowała wtedy o znalezieniu u kobiety około dwadzieścia gramów metamfetaminy i ponad grama marihuany. Specjalistyczne badania dały jednak inny wynik niż policyjny narkotest. "To nowe środki psychoaktywne, których nie ma na liście substancji zakazanych" - mówi Marek Kasprzak z Prokuratury Okręgowej w Koninie.
Śledztwo w sprawie posiadania przez nauczycielkę narkotyków zostanie teraz prawdopodobnie umorzone.
Aleksandra Braciszewska-Benkahla/mk/jb