W przypadku 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej żołnierze muszą się stawić w jednostkach lub miejscach zbiórki do 6 godzin od momentu wezwania. Ma to skrócić czas reakcji i zapewnić szybsze dotarcie na miejsce. Przedstawiciele WOT zaznaczyli, że alert gotowości nie oznacza automatycznego skierowania żołnierzy do działań.
Podobne zasady dotyczą dziesięciu województw. W sześciu przypadkach czas wezwania wynosi do 24 godzin.
Ewakuacje zostały przeprowadzone bez udziału służb – powiedział Radiu Poznań aspirant Martin Halasz z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Łącznie ewakuowano 600 osób z obozu w miejscowości Imiołki w powiecie gnieźnieńskim. Ci uczestnicy zostali przewiezieni na Pola Lednickie, natomiast 51 osób ewakuowało się z obozu w miejscowości Kierz w powiecie słupeckim – ci uczestnicy zostali przewiezieni do Kosewa.
Od piątkowego wieczoru do godziny 11:00 wielkopolscy strażacy odnotowali 280 interwencji związanych z sytuacją pogodową, z czego połowa napłynęła po godzinie 6:00 rano. Zgłoszenia były związane z usuwaniem gałęzi czy powalonych drzew, które przewróciły się na samochody. W niektórych miejscach konieczne było wypompowywanie wody. Do tej pory nie odnotowano osób poszkodowanych.
Po ostatnich opadach deszczu przekroczony został stan ostrzegawczy na Baryczy w Odolanowie, w powiecie ostrowskim. Poziom wody wyniósł tam 123 centymetry – przy czym stan ostrzegawczy w tym miejscu to 120, a alarmowy 150 centymetrów. Za ten odcinek odpowiada Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
Za większość rzek w Wielkopolsce odpowiada jednak Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Instytucja ta poinformowała, że w wyniku opadów na rzekach regionu obserwowane są przeważnie wzrosty stanów wody o kilka lub kilkanaście centymetrów, a przypadku rzeki Lutyni w Raszewach (gmina Żerków, powiat jarociński) poziom wody podniósł się o 71 centymetrów, zaś na Samie w Szamotułach o 62 centymetry.
W większości przypadków poziomy wód w regionie układają się w strefie stanów niskich i średnich, a lokalnie, na kilku dopływach Warty, w strefie stanów wysokich.