Do tej pory część firm, których nazwy były w nazwach przystanków, płaciła np. za ich utrzymanie lub kupowała wiaty, część firm nie robiła jednak nic.
Dlatego wiceprezydent Poznania Mirosław Kruszyński chce z tym zrobić porządek. Do firm, które nie współfinansowały utrzymania przystanków, wyśle listy. Jeżeli się nie dołożą, wiceprezydent będzie wnioskował o zmianę nazw przystanków. Sprawa dotyczy między innymi nazw marketów i centrów handlowych. Na korespondencję z firmami urzędnicy dają sobie kilka miesięcy. Zapowiadają, że we wrześniu przedstawią propozycje zmian nazw. Wykreślone zostaną te przystanki, w przypadku których firmy nic nie zaoferują.