To kolejny w regionie punkt zapalny z norkami amerykańskimi w tle. Mieszkańcy zaprotestowali i wygląda na to, że osiągnęli cel. Przedsiębiorca chcący budować fermę norek już się z tego pomysłu wycofał, ale zadeklarował, że chce zbudować chlewnię. Hodowca w gminie Jaraczewo ma już fermę norek - we wsi Łobez. Gdy zabiegał o jej budowę, deklarował że będzie to ferma z liczbą zwierząt poniżej 60 DJP, czyli tzw. dużych jednostek przeliczeniowych inwentarza.
Na taką ilość zwierząt nie potrzeba decyzji środowiskowej. Gdy jednak ferma już działała, hodowca zwiększył liczbę zwierząt. Jak zapewnia - legalnie, czyli uzyskując decyzję środowiskową. Ale zwykłym mieszkańcom niezbyt to się podoba. A czy podoba im się perspektywa budowy chlewni pośród lasów nad Obrą? Na to pytanie mówią: byliśmy pierwsi w tych malowniczych okolicach; biznesmen przyszedł po nas.
Rafał Regulski/tj/szym