Jego celem jest poprawa jakości powietrza poprzez wymianę nieefektywnych źródeł ciepła oraz termomodernizację lokali w budynkach wielorodzinnych. Adresatami są właściciele mieszkań oraz wspólnoty mieszkaniowe.
Program wystartował w lipcu 2022 roku z budżetem wynoszącym 1 miliard 400 milionów złotych. Niespełna rok później rozpoczęła się jego druga edycja – z większym budżetem, sięgającym 1 miliarda 750 milionów złotych. Niestety, pod koniec 2023 roku gminy zaczęły zgłaszać, że nie otrzymują refundacji poniesionych kosztów.
Rok 2024 to rekordowy nabór – zgłosiło się 886 gmin, które zawnioskowały łącznie o ponad 1 miliard 680 milionów złotych. Obecnie samorządy sygnalizują zatory w płatnościach.
We Wrześni chodzi o wspomniane 720 tysięcy złotych, które gmina miała otrzymać jeszcze w 2025 roku – jednak już wiadomo, że te środki nie wpłyną.
Wykonaliśmy zaledwie 155 tysięcy, reszta powinna przyjść do końca roku, ale już wiemy, że kwota 720 tysięcy na pewno nie przyjdzie. Wiem, że mieszkańcy dzwonią, pytają, denerwują się, ale to nie z naszej winy – to dlatego, że nie otrzymujemy środków
– mówi skarbnik gminy Jolanta Kościańska.
Mieszkańcy dzwonią do gmin, bo to właśnie samorządy rozpatrywały ich wnioski.
Pojawiają się propozycje, by wydłużyć jego działanie o rok lub włączyć go do nowej edycji programu „Czyste Powietrze+”. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapowiedział przegląd efektów programu oraz możliwe połączenie go z nowymi funduszami modernizacyjnymi Unii Europejskiej od 2026 roku.