Nawet Poznań ma tyle gruntów rolnych i tylu rolników, że miasto organizuje dla nich miejskie dożynki. Tak było i w tym roku. Tymczasem pod Poznaniem są gminy, które tego obrzędu nie kultywują, bo nie mają dla kogo.
/ Fot. Wojciech Chmielewski Spis treści:
Obserwując inwestycje deweloperskie i rozwój budownictwa mieszkaniowego wokół Poznania,
można zaryzykować stwierdzenie, że wkrótce gmin bez dożynek będzie w
Wielkopolsce więcej.