Minimalne wynagrodzenie powinno, zdaniem OPZZ, wynosić połowę średniej pensji. Dziś byłoby to ponad 1900 złotych, a jest 1600 (40%).Szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zwraca uwagę, że godzinową płacę minimalną stosuje się między innymi w Niemczech. I to się sprawdza. Co więc o takim rozwiązaniu myślą polscy pracodawcy? Jacek Kulik z Wielkopolskiego Związku Pracodawców nie wyklucza rozmowy nad ucywilizowaniem rynku pracy, ale w niektórych branżach - jego zdaniem - potrzeba zupełnie innych rozwiązań.
Co najmniej 11 złotych brutto, tyle w ciągu godziny miałby zarabiać pracujący Polak i to niezależnie od formy zatrudnienia. To nowy pomysł OPZZ, który chce walczyć ze złymi skutkami umów cywilnoprawnych, tzw. śmieciówek. Przewodniczący OPZZ Jan Guz wyjaśnia, że godzinowa płacę minimalną stosuje się między innymi za naszą zachodnią granicą. Minimalna godzinowa stawka obowiązywałaby w umowach o pracę oraz cywilnoprawnych. Miałaby być też zapisywana we wszystkich przetargach przeprowadzanych przez państwowe firmy i instytucje.
Czy w Polsce powinna obowiązywać godzinowa stawka minimalna? Czy to dobry pomysł? Czy jej wprowadzenie pomoże ucywilizować rynek pracy? Jakie są plusy i minusy tego rozwiązania? Profesor Wacław Jarmołowicz z poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego przypomina, że płacę kształtują przede wszystkim oczekiwania i możliwości dwóch stron: pracowników i pracodawców.
Propozycja OPZZ odbierana jest jako reakcja na zatrudnianie na tak zwane umowy śmieciowe. Zdaniem posła PO Adama Szejnfelda ustalana przez państwo stawka minimalna nie rozwiąże problemu. Czy określenie stawki minimalnej za godzinę usankcjonuje istnienie umów śmieciowych, poszerzy szarą strefę czy też spowoduje, że pracodawcy zaczną zatrudniać pracowników na etat - jednym słowem co mogłoby to zmienić?
Czy płace minimalne za godzinę zwiększą szarą strefę? OPZZ uważa, że akurat określenie najmniejszego wynagrodzenia nie ma na to żadnego wpływu. Szara strefa zdaniem OPZZ to wina słabej kontroli państwa nad pracodawcami, którzy nie respektuja praw pracowniczych - czy minimalna stawka za godzinę może to zmienić?
Minimalne wynagrodzenie powinno, zdaniem OPZZ, wynosić połowę średniej pensji (3830 z ł). Dziś byłoby to ponad 1900 złotych (jest 1600 zł). Według szacunków związkowców miesięcznie pracujemy średnio 170 godzin. Przeliczając to wszystko wychodzi 11 zł brutto za godzinę.
Co ciekawe postulat OPZZ nie wywołał entuzjazmu związkowców z Solidarności. Przewodniczący związku w Wielkopolsce Jarosław Lange przypomina, że zdaniem Solidarności pracownicy powinni przede wszystkim być zatrudniani na umowy o pracę i to jest dla nich najważniejsze. Czyli nie stawki minimalne, ale praca na etat z godziwym wynagrodzeniem miesięcznym to powinien być priorytet.
Czy, gdyby ustalono stawkę minimalną za godzinę, zmniejszyła by się konkurencyjność polskich firm? Jacek Kulik ze Wielkopolskiego Związku Pracodawców wcale się tego nie obawia. Przykładem jest gospodarka niemiecka, gdzie obowiązują płace minimalne ustalane na poziomie branż. Żeby dogonić niemiecką gospodarkę w Polsce potrzeba dużo zmian. Także w mentalności każdego z nas - pracownika i pracodawcy.
Profesor Wacław Jarmołowicz z poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego uważa, że godzinowa płaca minimalna może mieć nawet korzystny wpływ na gospodarkę, ale wymagana jest duża ostrożność przy ustalaniu wysokości tej płacy. OPZZ liczy, że propozycje dotyczące poprawy warunków pracy przyjmie rząd. To jest ich warunek powrotu do negocjacji w Komisji Trójstronnej.
A co o pomyśle sądzą Nasi Słuchacze?