Co zamiast Transatlantyku?
W niedzielne popołudnie zaginął w Bałtyku w Sianożętach. Według świadków, mężczyzna wszedł na falochron, by zrobić zdjęcie. Porwała go fala.
Akcja poszukiwawcza trwała 2,5 godziny w niedzielę, wczoraj ani dziś nie została wznowiona. - Warunki nie pozwalały na jej kontynuowanie. Był silny wiatr i silny prąd przy brzegu, w takich warunkach szukanie osoby, która wpadła do wody rzadko się udaje - powiedziała nam Mirosława Więckowska, rzeczniczka Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Mirosława Więckowska.
Rodzina mężczyzny zgłosiła zaginięcie w komendzie policji w Złotowie. Czynności w tej sprawie prowadzi policja w Kołobrzegu.