Chwile grozy przeżyła 3 maja 21-letnia spadochroniarka z Poznania - nie otworzył się jej główny spadochron i lądowała na zapasowym. Było to na kursie na bylym lotnisku wojskowym w Pile.
/ Fot. Wiesława Pinkowska Spis treści:
Skończyło się na urazie nogi, ponieważ zadziałał spadochron zapasowy, nie stało się nic, co byłoby groźne dla życia kursantki - mówią organizatorzy. Poszkodowana mieszkanka Poznania trafiła na badania do szpitala.