NA ANTENIE: NIE DOMYKAJMY DRZWI/SKALDOWIE
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Niełatwe ograniczanie sprzedaży alkoholu

Publikacja: 03.11.2015 g.18:33  Aktualizacja: 05.11.2015 g.07:19
Poznań
Sprawą ma zająć się komisja bezpieczeństwa i zdrowia.
wódka samochód alkohol - TomFoto
/ Fot. TomFoto

Spis treści:

    Rada Miasta podzieliła się w tej sprawie i uznała, że propozycję zmniejszenia liczby zezwoleń dla sklepów musi dopracować komisja bezpieczeństwa i komisja zdrowia. Według dotychczasowego pomysłu w całym mieście liczba zezwoleń miała spaść z 1050 na 750.

    Walczyli o to między innymi radni osiedlowi ze Starego Miasta. Jeden z nich Andrzej Rataj jest niezadowolony z takiej decyzji rady miasta. "Apelujemy o to od wielu lat. Uprzejmie prosimy władze miasta o skuteczne i w ramach przepisów - działanie w tej sprawie" - mówi Rataj. Przeciwnicy pomysłu twierdzą, że nie poprawi to bezpieczeństwa na Starym Rynku.

    Ich zdaniem zmniejszenie liczby zezwoleń w całym Poznaniu nie gwarantuje, że w centrum miasta będzie mniej sklepów sprzedających alkohol. Podczas długiej dyskusji na sali nie było prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka. Radna Zjednoczonej Lewicy pytała retorycznie, czy prezydent poszedł w tym czasie robić pompki, czy trenuje boks? Szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Artur Różański mówił o permanentnym lekceważeniu radnych.

    Adam Michalkiewicz/pm/int

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    cz'ytacz 04.11.2015 godz. 13:15
    Jestem gotowy oskarżyć mieszkaʼnców SR ,o manipulowanie w sprawie podejmowania jednoznacznych
    decyzji w przedmiotowej sprawie !
    W koʼncu !.Albo owym zależy na komfortowym zameszkiwaniu w miejscu zamieszkania czy też
    pitolenie jest cechą świadczącą o regionaliżmie i folklorze w tej części miasta

    Ogólnie znowu daje o sobie znać brak funkcyjnego stanowiska a dotyczącego ANALIZ z szeroko
    pojętą STATYSTYKĄ a także MONITOROWANIEM ZAJAWISK noszących symptomy PATOLOGII (-cznych)

    PS Równierz nie bardzo rozumiem sens utrzymywania lokalnych sklepów które oferują alkohol
    dla osób które są z poza rejonu zamiesziwania .
    -No chyba że amatorami trunków są sami mieszkaʼncy ,a brak takiego sklepu pod domem byłby
    odczuwalny przez samych mieszkaʼnców jako dyskomfort lub nawet DRAMATYCZNĄ SYTUACJĘ
    ( -z powodu braku bliskości do środków leczniczych czy niezbędnych do procesów życiowych)
    Cokolwiek mnie nikt na ple,ple,ple,plee,pleee ..., plewy nie nabierze ;..)
    UKI 04.11.2015 godz. 12:30
    chodzi nie tylko o zakup alkoholu ale o wygląd starego rynku na rynku tylko knajpki a nie sklepy!
    grodziska pyra 04.11.2015 godz. 09:26
    Problem dotyczy nie tylko Poznania. na prowincji drobne sklepy walcza o przetrwanie, ratunkiem jest koncesja na sprzedaż alkoholu więc każdy walczy o nią jak lew. Nie wspomnę juz o sklepach monopolowych czynnych prawie 24 h.