Dino tworzył parę z Diuną. Mieli potomstwo, ale od kilku lat coś między nimi zaczęło się psuć. Doszło do kłótni. Słowo kłótnia w odniesieniu do nosorożców brzmi groźnie. - Nosorożce trzeba było rozdzielić. Diuna od dłuższego czasu nie jest w ciąży, z tego powodu Dino pojedzie do innego ogrodu, a do Poznania przyjedzie inny samiec - mówi Marta Grześkowiak z poznańskiego ZOO.
Dzięki takiej przeprowadzce są szanse na młode. Dino jest jeszcze dosyć młody, a w Niemczech czekają na niego dwie samice.