Budowa czteropiętrowego budynku z powodu błędów w budowie została wstrzymana przez inspektora nadzoru budowlanego trzy lata temu. Najnowszą ekspertyzę (za ponad 39 tysięcy złotych) wykonał inż Jerzy Zielonacki. Zbadał stropy, ściany, słupy oraz konstrukcję dachu. Uznał, że stan budynku jest tak zły, że potrzebny jest kapitalny remont.
Jednak dyrekcja szpitala nie chce go remontować, bo jak mówi wicedyrektor dr Mateusz Hen - nakłady na naprawę konstrukcji przekroczą 60 -70 procent środków na budowę nowego, mniejszego budynku. Dlatego dyrekcja nie wyklucza, że budynek zostanie zburzony. Pozostawienie go w takim stanie będzie wymagać dalszych nakładów na zabezpieczenie.
Jednak opozycyjny w Radzie Powiatu PiS nie chce słyszeć o wyburzeniu. Radny Andrzej Kwapich mówi, że w budowę nowego skrzydła zainwestowano 7 mln złotych i nie można dopuścić, by zostały zmarnowane. Dyrekcja szpitala chce obok postawić nowy, mniejszy budynek, a los stojącego już skrzydła ma być przedmiotem publicznej debaty.
Na niegospodarność zarządu powiatu w tej sprawie Prawo i Sprawiedliwość w Gnieźnie chce złożyć doniesienie do prokuratury.