W ubiegłym roku - po około dziesięciu latach użytkowania pękła tam jedna z lin spinających konstrukcję. Na wiele miesięcy zamknięto jedną nitkę przeprawy, a wykonawca mostu na swój koszt wymienił pękniętą linę.
Podczas kontroli okazało się jednak, że na skutek złego zabezpieczenia antykorozyjnego - pęknięciu ulec mogą inne podtrzymujące konstrukcję liny. Jedna z nich wkrótce zostanie wymieniona - mówi dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Koninie - Grzegorz Pająk.
- Jest pewien etap prac, które mogą być wykonywane bez utrudnień w ruchu drogowym i te prace się rozpoczęły. Dojdziemy jednak do momentu takich prac, gdzie nie będzie mogło być utrudnień w postać drgań wywoływanych ruchem drogowym i to będzie ten etap prac, kiedy część wschodnia Trasy Bursztynowej będzie wyłączona z użytkowania - utrudnienia w ruchu będą wyglądać tak samo, jak przy tej dużej awarii - ruch będzie się odbywał jedną jezdnia w obie strony. Potrwa to kilka dni - dodaje.
Grzegorz Pająk zapowiada, że zamknięcie wschodniej nitki przeprawy to kwestia kilku styczniowych dni. Naprawa ta nie oznacza jednak końca kłopotów z mostem. Cały czas trwają badania i ekspertyzy, a z dotychczasowych wynika, że stan kilku innych lin budzi wątpliwości.