W ocenie Adama Bodnara wielu imigrantów, z którymi rozmawiał, nie czuje się w Poznaniu tak bezpiecznie, jak kiedyś. "W Poznaniu z jednej strony było dużo krzywdy, za sprawą głośnych pobić, ale z drugiej strony była też dobra reakcja ludzi, wsparcie i okazanie, że nie ma przyzwolenia na tego typu praktyki" - mówił. "Trzeba się zastanowić, jak walczyć z uprzedzeniami wobec imigrantów" - dodaje Bodnar. Zauważa, że w Poznaniu od lat żyją imigranci, którzy zasymilowali się z Polakami i są dla miasta ważni. To na przykład lekarze i właściciele firm. "Dlaczego mamy bać się tych, którzy do nas przyjadą skoro sami mamy długą kulturę tolerancji i akceptacji i przyjmowania takich osób"
W czasie spotkania padł pomysł, żeby w poznańskich szkołach odbywały się pogadanki z udziałem imigrantów. "Jestem pozytywnie nastawiony do tego pomysłu, chcemy to przedyskutować" - mówi wiceprezydent miasta Arkadiusz Stasica. "Chcemy też zorganizować lokal dla ludności arabskiej, w którym mogłaby się spotykać. Obiecałem też, że z prezydentem Jaśkowiakiem zorganizuję spotkanie na temat poprawy bezpieczeństwa. Nie jest najlepiej z tym, jeśli weźmiemy pod uwagę trzy niedawne przypadki pobicia obcokrajowców" - dodaje Stasica.
Arcybiskup Stanisław Gądecki po spotkaniu z imigrantami nie wypowiedział się dla mediów. Śpieszył się na spotkanie z niepełnosprawnymi osobami ze wspólnoty Arka i zapowiedział, że po spotkaniu nie zdoła spotkać się z dziennikarzami.
Jacek Butlewski/pm/int