Król Stanisław promuje Leszno
Przez żołądek do serca - ta zasada sprawdza się zawsze - zwłaszcza w kontakcie z polską kuchnią. - Wyglądało na to, że ta kuchnia jest ciężka, ale wcale ciężko się po niej nie czuliśmy - mówi Małgorzata Furdal, dyrektor polskiego ośrodka informacji turystycznej w Rzymie, która była przez cały czas z gośćmi z zagranicy.
Andrea z Mediolanu był już kiedyś w Polsce. Nie ma dobrych wspomnień. - Byłem tutaj 20 lat temu i pamiętam, że podawano mi wtedy spagetti z ketchupem - dziś już tego na szczęście nie ma - mówi. Do tego, jak mówi Jan Mazurczak z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, zaskoczyła ich atmosfera na meczu Lecha. - Oni uważają, że do Poznania warto przyjechać nawet z Włoch, żeby zobaczyć jak bawią się kibice sportowi - mówi Mazurczak.
Z Poznania dziennikarze polecieli do Wrocławia - na drogę dostali rogale świętomarcińskie.