Droga miała być gotowa jesienią ubiegłego roku. Położony był już asfalt, ale pojawiły się problemy z nasypami. W czasie opadów deszczu i zimą skarpy straciły stabilność i "zjechały" do rowów. To oznaczało, że konieczne były naprawy i przeprojektowanie niektórych elementów związanych z odwodnieniem. Zbudowano m.in. zbiornik retencyjny i kanały odprowadzające nadmiar wody.
Wszystko po to, aby skarpy po każdym większym deszczu nie zsuwały się do rowów. Cała inwestycja kosztowała około 80 milionów złotych. Ruch na tej trasie jest ogromny - przejeżdża tam nawet 30 tysięcy samochodów na dobę - a więc na pewno odetchną mieszkańcy Murowej Gośliny. Zadowoleni będą również kierowcy - chociaż chyba nie do końca, bo na trasie pozostał dość często zamykany przejazd kolejowy.