Taki happening przygotowała Kaliska Inicjatywa Miejska. Zniecierpliwieni brakiem zapowiadanego elektronicznego systemu głosowania dla radnych kaliszanie postanowili przypomnieć władzom miasta przedwyborcze obietnice. - Spraw, z których wyszedł wielki guzik jest więcej. To m.in. projekty zgłoszone w ramach kaliskiego funduszu obywatelskiego, które już dawno miały być gotowe - mówi Łukasz Jaskóła z Kaliskiej Inicjatywy Miejskiej.
Od początku kadencji nowe władze zapowiadały rejestrację wideo sesji Rady Miejskiej. Do tej pory nie udało się tego zrobić. Tymczasem dziś dziennikarze lokalnych mediów uruchomili niewielkim kosztem transmisję na żywo za pomocą zwykłego tabletu. Według radnych to niespodzianka, która powinna wszystkich zawstydzić. Media zrobiły to, czego Radzie nie udało się zrobić przez półtora roku.
- Dziennikarze pokazali, że jednak można - mówi radna Magdalena Spychalska.
Według rzecznik prezydenta Elżbiety Zmarzłej procedura jest wdrażana. Rzecznik zapowiedziała, ze sesje będą transmitowane po wakacjach.
Danuta Synkiewicz/mk/szym