Stadion za 713 milionów. Czy najdroższa inwestycja w historii miasta przebiega prawidłowo?
Odpady zwiozła do Piły poznańska "firma krzak". Jej szef od połowy kwietnia przebywa w areszcie, ale jest osobą niewypłacalną i nie jest w stanie pokryć kosztów drogiego unieszkodliwienia odpadów.
- Teraz trzeba znaleźć źródło finansowania, aby zutylizować ponad 2 tysięcy ton groźnych substancji chemicznych - powiedział Radiu Merkury wiceprezydent Wołoszyński. - Mamy zapewnienie ministra organów wykonawczych, że to miejsce kwalifikuje się do wpisania na listę tzw. bomb ekologicznych, ale jest to dopiero pierwszy krok do znalezienia sposobu i środków na unieszkodliwienie tych odpadów. Chcemy to rozwiązać jak najszybciej, ale nie jest to tylko zależne od nas - dodaje.
Oprócz służb ochrony środowiska odrębne postępowanie w sprawie nielegalnego składowania odpadów w hangarach na pilskim lotnisku prowadzi prokuratura.