NA ANTENIE: Noc u Berniego
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Organizatorzy Bangarangu przepraszają. Zespół o płonących krzyżach: "Sztuka musi pozostać wolna"

Publikacja: 30.06.2026 g.09:21  Aktualizacja: 30.06.2026 g.12:00 Bartłomiej Klupś
Leszno
Po fali krytyki związanej z wykorzystaniem płonących krzyży podczas festiwalu Bangarang w Chwałkowie, oświadczenia opublikowali zarówno organizatorzy wydarzenia, jak i zespół Baalzagoth. Obie strony odniosły się do zarzutów, przedstawiając własne wyjaśnienia dotyczące kontrowersyjnego występu.
krzyże - Ania Sobótka - Facebook
Fot. Ania Sobótka (Facebook)

Spis treści:

    Organizatorzy przeprosili także osoby, które mogły poczuć się urażone. 

    Z całą stanowczością podkreślamy, że intencją zarówno organizatorów jak i artystów nigdy nie było i nie jest obrażenie czyichkolwiek uczuć religijnych, profanacja symboli wiary ani atakowanie jakiejkolwiek grupy społecznej, etnicznej czy wyznaniowej

    – napisali organizatorzy festiwalu ze Stowarzyszenia Dżentelmeni Metalu.

    Z kolei zespół Baalzagoth zaznaczył, że płonące krzyże nie były przedmiotami kultu religijnego. Muzycy podkreślają, że „nie posiadały żadnych dewocjonaliów (np. wizerunku ukrzyżowanego Chrystusa), a stanowiły jedynie rekwizyty stworzone na potrzeby spektaklu”. Jak dodali, scenografia nawiązywała do utworu „Auto-da-fé”, poświęconego działalności inkwizycji, i miała stanowić symboliczną ilustrację jego historycznej tematyki.
    Oświadczenie w imieniu zespołu podpisał Oktavius Hellhammer.

    Zespół odpowiada na krytykę: "Sztuka musi pozostać wolna"

    Muzycy zaznaczyli również, że koncert jest przestrzenią artystycznej ekspresji, a próby cenzurowania sztuki, wykorzystywania wyrwanych z kontekstu fragmentów występu w walce politycznej oraz naciski na organizatorów uznali za niebezpieczny precedens dławiący wolność słowa i wyrazu w Polsce. Swoje stanowisko podsumowali słowami: „Sztuka musi pozostać wolna”.

    https://radiopoznan.fm/n/deiw6e
    KOMENTARZE 2
    wuchta wiary 30.06.2026 godz. 12:37
    To nie jest sztuka to anty sztuka, antykultura.
    Lewactwo każdego gluta potrafi nazwać sztuką. Tak się zawsze tłumaczą kompletne beztalencia.
    PrzemoT 30.06.2026 godz. 11:27
    Nie dziwią podpalone krzyże. Wszak nazwa zespołu Baalzagoth wszystko tłumaczy. To nie jest tylko kwestia wolności wypowiedzi artystycznej. Baal to starożytny kananejski bóg burzy, urodzaju i płodności. Jego imię oznacza „pan” lub „władca”. W literaturze, grach i mediach Baal często występuje jako demoniczny władca, znany jest również jako Belzebub czy Karmazynowy Książę. Zespół dobrze wiedział, co i dlaczego robi.