Trenuje bieganie z psem w lesie. Wygrał najstarszy półmaraton w Polsce
Ze swoimi czytelnikami spotkał się m.in. czeski autor Michal Sykora. Czech pisze jedną książkę na dwa lata, pracuje też na uczelni w czeskim Ołomuńcu.
Uniwersytet pojawia się w moich książkach tak często nie tylko dlatego, że sam tam pracuję, to środowisko, które bardzo dobrze znam. Chcę pokazać czytelnikom miejsca i takie właśnie strony tego środowiska, które nie są znane i popularne
- tłumaczy Sykora.
Pisarka Julia Łapińska, goszcząca na tegorocznej Grandzie uważa, że polski kryminał prężnie się rozwija i jest bardzo zróżnicowany.
Od kryminałów społecznych, które są mi najbliższe. Ja lubię pisać kryminały, w których jest jeszcze historia dodatkowa. W książce "Czerwone jezioro" mamy Borne Sulinowo, były garnizon radziecki. Są też kryminały mroczne, z okrutnymi opisami - ja tego w swojej twórczości unikam
- dodaje Julia Łapińska.
Przyjechali twórcy z całej Polski (i nie tylko). Czytelnicy mogli zdobyć autograf swoich ulubieńców.
Zdobyłem autograf Michała Zgajewskiego. Jestem tu po raz pierwszy, ale jest bardzo fajnie. Poznałem autorów, których wcześniej nie znałem i w luźnej atmosferze mogliśmy posłuchać, co mają do powiedzenia. Mogę jako czytelnik spotkać innych autorów, których książki czytałem parę lat temu. Ja też przyjechałem tu z pozycji fana, nie tylko jako autora
- mówił jeden z odwiedzających.
Chętni mogli kupić na festiwalu książki autorów kryminalnych. Zorganizowano kilkanaście paneli dyskusyjnych z udziałem pisarzy. W sobotni wieczór odbyła się Gala Premier, w czasie której 14 autorów opowiedziało o swoich najnowszych dziełach. Podczas festiwalu spotkać można było takich autorów, jak Marek Krajewski, Ewa Przydryga, Joanna Jodełka, Katarzyna Puzyńska czy Ryszard Ćwirlej.