Starostwo sprzeda działkę. A ogród?
Do walki przeciwko niemieckiemu okupantowi ruszyło około 30 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. Powstanie miało trwać kilka dni, zakończyło się kapitulacją po 63 dniach. W Warszawie uroczystości upamiętniające te chwile trwają od piątku. W poniedziałek odbyły się główne obchody - w stolicy, a także w Poznaniu i wielu innych miastach regionu o 17, w godzinie wybuchu powstania zawyły syreny. - Pamiętajmy, że wśród powstańców warszawskich było około 800 Wielkopolan. Wielu z nich oddało swoje życie - przypomniała rzecznik Urzędu Miasta Poznania Anna Szpytko.
Podobny apel wystosował również wojewoda wielkopolski. Główne uroczystości w Warszawie odbyły się na Wojskowym Cmentarzu na Powązkach przed pomnikiem Gloria Victis. Zaplanowano też lot pamięci - transportowiec C-130 Herkules zrzuci ulotki zachęcające warszawiaków do przyłączenia się do obchodów.
Mieszkańcy Kalisza już w niedzielę uczcili rocznicę mszą św. przy grobie ks. Józefa Sieradzana. Ksiądz Sieradzan był uczestnikiem powstania, kapelanem Żoliborza. W konspiracji Armii Krajowej działał pod pseudonimem "Marian". Za swoje bohaterstwo został odznaczony Krzyżem Walecznych. W uzasadnieniu napisano: "Ks. Marian kapelan najobszerniejszego rejonu II Obwodu z narażeniem życia odwiedzał rozrzucone placówki żołnierskie, został ranny, ale mimo tego w dalszym ciągu ofiarnie niósł pomoc".
W 1945 roku przeniósł się do Kalisza. Tu uczył religii w szkołach, zorganizował stołówkę dla ubogich oraz świetlicę dla dzieci. Zmarł w wieku 84 lat. Został pochowany na cmentarzu w swojej kaliskiej parafii przy ul. Częstochowskiej. Pamiątkowe tablice poświęcone duszpasterzowi umieszczono na kościołach św. Gotarda i Narodzenia Najświętszej Marii Panny. W 2006 roku jego imię nadano także jednej z ulic. Jest też patronem Technikum nr 4 w Kaliszu. W niedzielę przedstawiciele władz miasta, kombatanci i mieszkańcy złożyli kwiaty na jego grobie.
Mieszkańcy Konina złożyli w poniedziałek kwiaty i zapalili znicze pod tablicą upamiętniającą Stanisława Jasiukowicza, zastępcę delegata rządu RP w Londynie na kraj w latach 1943 - 45. W ten sposób uczcili 67 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Stanisław Jasiukowicz pochodził z Chodowa pod Kołem, był zaangażowany w walkę podziemną. Na uroczystości pojawili się m.in konininanie, których najbliżsi krewni zginęli w powstaniu, wśród nich Krzysztof Musiał. - Nie dane mi było poznać ojca, zginął dwa miesiące przed moimi narodzinami - powiedział syn powstańca.