Nie chcą wybrać rad osiedli
Po oficjalnym nadaniu imienia Romana Wilhelmiego zieleńcowi przy ul. Masztalarskiej w galerii Sceny na Piętrze odbył się wernisaż jego fotografii, a potem spektakl "Życie to nie teatr" w wykonaniu Jacka Różańskiego.
Roman Wilhelmi urodził się w Poznaniu w 1936 roku. W mieście do dziś żyje rodzina aktora. Od 2008 roku w Poznaniu odbywają się wydarzenia poświęcone jego pamięci. Popularność przyniosła mu rola czołgisty Olgierda Jarosza w serialu "Czterej pancerni i pies" Konrada Nałęckiego. Jak powiedział PAP brat aktora, Adam, Roman Wilhelmi nigdy nie przepadał za tą rolą. "Nie lubił tego serialu, nie chciał "zaszufladkowania". Pamiętam, że często zastanawiał się, dlaczego zdecydował się na rolę w tym filmie. Był szczęśliwy, gdy jego produkcja się skończyła" - opowiadał Adam Wilhelmi.
Wśród najwybitniejszych kreacji filmowych i teatralnych Wilhelmiego wymieniane są m.in. rola McMurphy'ego w spektaklu "Lot nad kukułczym gniazdem" w reż. Zygmunta Hubnera, Dyzmy w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" w reż. Jana Rybkowskiego, Stanisława Anioła w serialu "Alternatywy 4" w reż. Stanisława Barei oraz Fryderyka Haendla w spektaklu Teatru Telewizji "Kolacja na cztery ręce" Paula Barza w reż. Kazimierza Kutza. Zagrał m.in. w "Zaklętych rewirach" Janusza Majewskiego, "Dziejach grzechu" Waleriana Borowczyka, "Arii dla atlety" Filipa Bajona i "Ćmie" Tomasza Zygadły.
Na jesień zaplanowano kolejne, czwarte już Dni Wilhelmiego w Poznaniu. Szczegółowy program dnia na www.romanwilhelmi.pl
(Radio Merkury+PAP)