Dni Kariery - po pracę warto przyjść
Dyplomata pytany przez naszego reportera o powód - odpowiedział: "Spełnienie marzeń". - Zawsze byłem wielbicielem parowozów. W czasach komunistycznych przyjeżdżałem do Polski, jechałem na południe kraju, żeby przejechać się pociągiem z parowozem i zrobić kilka nielegalnych zdjęć - opowiadał.
Dyplomata przyznał w Wolsztynie, że za czasów Związku Radzieckiego, podróżował po tym kraju pociągami bez wizy. Robin Barnett pracuje w dyplomacji Wielkiej Brytanii 35 lat.