Już od świtu grupy młodych mężczyzn wbiegały do domów i oprócz polewania wodą smagały panny rózgami. Używano do tego przeważnie gałązek brzozy i wierzby. Najbardziej bolesne było chłostanie kłującym jałowcem.
Chodzący z gałązkami otrzymywali podarki w postaci jaj barwionych cebulą, później datki pieniężne. W poniedziałek wodą polewali chłopcy, we wtorek dziewczęta.
Zwyczaje wielkanocne na tych terenach przypomina Muzeum Kultury Ludowej w Osieku nad Notecią.
Kinga Grabowska/PMać/szym