Tramwaj wodny wrócił do stoczni
W wyborach parlamentarnych do przekroczenia progu wyborczego zabrakło niespełna 0,3%. Artur Bednarz ocenia, że wynik to i tak sukces - cztery lata temu ugrupowanie Janusza Korwin Mikkego wypadło znacznie gorzej. Polityk jest przekonany, że partia nie potrzebuje zmiany lidera. - Przywódco Janusza Korwin-Mikkego w naszej partii jest niekwestionowane, trudno powiedzieć jak to będzie wyglądało w przyszłości, bo prezes jest już człowiekiem w podeszłym wieku, liczymy jednak, że jeszcze przez cztery lata poprowadzi partię - mówi Bednarz.
Sam Bednarz nie zamierza kwestionować przywództwa lidera. Jak mówi, jeszcze przed ostatnim głosowaniem, do partii zaczęli zgłaszać się nowi ludzie i mimo porażki w wyborach - wciąż ich przybywa. Po sobotnim spotkaniu ma się rozpocząć przebudowa KORWiN na wszystkich szczeblach. Partia przygotowuje się do kolejnych wyborów. Być może będą nimi przyspieszone wybory do sejmików - choć Artur Bednarz nie jest entuzjastą tego pomysłu.
Na razie partia przygląda się zapowiedziom PiS-u. KORWiN krytykuje pomysł 500 zł na dziecko. Chwali natomiast plan podniesienia kwoty wolnej od podatku, najlepiej w wersji PiS, czyli do 8 tysięcy złotych. Samorządy, w tym Poznań, alarmują, że taka zmiana oznaczałaby znaczną stratę finansową dla lokalnych budżetów.
Agnieszka Gulczyńska/mk/int