36-letni kierowca Porsche już usłyszał zarzuty. Prokuratura jest pewna, że ścigał się z innym kierowcą. Dlatego tego dotyczą zarzuty.
"Do prokuratury dotarła też opinia biegłego" - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Według wstępnych ustaleń biegłego, ta prędkość maksymalna to około 150 km/h na ulicy Lechickiej. W chwili potrącenia pieszej to było nie mniej niż 67 km/h
- mówi prokurator.
Kierowca Porsche usłyszał zarzuty dotyczące udziału w nielegalnym wyścigu, co naraziło innych uczestników ruchu drogowego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania śmiertelnego wypadku przez umyślne i rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu.
Prokuratura chciała, by 36-latek na trzy miesiące trafił do aresztu. Sąd jednak wniosek odrzucił, dlatego śledczy się odwołują.
Prokuratura czeka teraz na opinię biegłego, który zrekonstruuje wypadek. Niewykluczone, że po jej otrzymaniu, zarzuty usłyszy także drugi kierowca, który miał uczestniczyć w wyścigu na Lechickiej.
CZYTAJ: Porsche potrąciło kobietę na pasach. 21-latka zmarła w szpitalu