Nie tylko rogale. Poznań zaprasza na gęsinę!
Rządowa dotacja w ramach KPO dotarła za późno, w związku z tym może nie wystarczyć czasu na jej wykorzystanie – uważa zastępca burmistrza Wrześni, Karol Nowak.
Niektóre rzeczy, nawet mając dotację, mając te pieniądze na koncie, pewnie nie uda się zrealizować do końca roku, a dotacja do końca roku musi być wykorzystana i rozliczona, więc sporo pieniędzy samorządy pewnie będą musiały zwrócić
- wyjaśnia Karol Nowak.
Teoretycznie ministerstwo może wpisać do budżetu państwa tego typu zakupy jako środki niewygasające. Wtedy na zakupy byłby czas do końca września przyszłego roku.
Presja czasu wynikająca ze zbyt późnej dotacji spowodowała także wzrost cen urządzeń – dodaje zastępca burmistrza Wrześni.
Jeżeli rynek uzyskał taką informację, że będą dotacje na obronę cywilną, a wiadomo, że jednym z pierwszych takich zakupów są na przykład agregaty prądotwórcze, to to kosztuje już dużo, dużo więcej, czasami dwa razy więcej niż do tej pory
- mówi zastępca burmistrza Wrześni.
Według Karola Nowaka, namiot pneumatyczny dla służb ratowniczych z wyposażeniem w postaci ogrzewania, oświetlenia, a czasem nawet klimatyzacji kosztował do niedawna około 40 tysięcy złotych, a obecnie trzeba na niego wydać około 100 tysięcy złotych.