Jak twierdzi radna, według relacji jakie otrzymuje od pracowników, podniesienie pensji o 2 proc. jest niewystarczające przy rosnących kosztach życia. Ewa Jemielity przyznaje, że nie interweniowała w tej sprawie w zarządzie firmy.
"Jesteśmy tu, bo pracownicy boją się wyjść i zawalczyć w swoim imieniu" - powiedziała Radiu Poznań radna Prawa i Sprawiedliwości
Wolę rozmawiać z pracownikami i ze związkowcami, którzy zgłosili się z tymi problemami, bo jesteśmy od tego żeby im pomagać.
- mówiła Jemielity.
Pracownicy firmy nie zdecydowali się na udział w proteście. "Nie spodziewamy się, by ktoś nas wysłuchał" - dodaje radna
Władze pewnie nas skrytykują i spróbują wyśmiać, ewentualnie powiedzą, że to wszystko z pobudek politycznych.
- dodała radna PiS.
Na transparentach trzymanych przez uczestników pikiety pojawiły się hasła sugerujące, że pensje niektórych członków zarządu mogły wzrosnąć w ostatnich dwóch latach o 80 proc.