W Pile odbył się Piknik Równości, zorganizowany m.in. przez Przedwiośnie w Wielkopolsce i facebookow-ą grupę Marsz Równości Piła.
Z początku po Pile miał przejść właśnie marsz, jednak ze względu na pandemię postanowiono ograniczyć się do mniejszego wydarzenia.
Uczestnicy spotkania rozmawiali o sytuacji osób LGBT w Polsce. Największe kontrowersje wzbudziła zaproszona przez organizatorów posłanka SLD Joanna Senyszyn, która podczas spotkania atakowała rząd i katolików.
Dyskryminowane są kobiety, które stanowią większość, osoby LGBT. Osoby, które są wyznania innego niż katolickie. Na dobrą sprawę, by być niedyskryminowanym to trzeba być młodym przystojnym mężczyzną, jeszcze zdrowym i rasy białej. A najlepiej wyznania katolickiego i dodatkowo należeć do PiS-u.
Kontrowersyjną tezę posłanki zakwestionowali stojący nieopodal manifestacji działacze partii Konfederacja. - Mówili, że nie czują się dyskryminowani przez nikogo, widzą jednak, że działacze LGBT i lewica próbuje narzucić innym swoja retorykę – mówi Jerzy Moeglich z Konfederacji.
To jest całkowita nieprawda. Nikt z nas nie jest wyznawcą PiS-u, nie jest też bogaty, nie jest przystojny. Jesteśmy zwykłymi prostymi Polakami, jesteśmy patriotami i nie czujemy się dyskryminowani. Nikt nas nie dyskryminuje chociaż nie należymy do grupy, o której mówi poseł. Oni chcą po prostu zwrócić na siebie uwagę, gadają takie rzeczy, by ktoś o nich mówił. Jak widać nie jest ich tu za dużo.
W Pikniku Równości w Pile uczestniczyło około 60 osób. Organizatorzy twierdzą jednak, że to dopiero początek i w przyszłym roku chcą zorganizować w mieście marsz równości.