Psy jadą na akcję ze strażą
Straty oszacowano na 200 tysięcy złotych. Rodzina, otrzyma odszkodowanie, jednak będzie musiała na nie poczekać. Wiceprezydent Marek Waszkowiak interweniował u ubezpieczyciela, by przyspieszyć wypłatę odszkodowania. Dom na szczęście był ubezpieczony.
Na razie w pomoc dla pogorzelców włączyli się sąsiedzi. Jak groźna potrafi być burza i czy można się zabezpieczyć przed uderzeniem pioruna pytała Beata Pieczyńska, która odwiedziła rodzinę Państwa Ciesielskich z ul. Ametystowej.