Wielkopolskie pociągi przejdą lifting. Będą nowe fotele i przybędzie miejsc na rowery
"Tego samego dnia seniorka usłyszała przez telefon, że jej wnuczka spowodowała wypadek i potrzebne są pieniądze, by uniknęła aresztu" - mówi Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Kobieta przygotowała gotówkę przekonana, że pomaga partnerowi wnuczki. Po pieniądze przyszedł 42-letni mężczyzna, który podał się za prokuratora. Nie zdążył jednak długo cieszyć się zdobyczą. Policjanci zatrzymali go krótko po odebraniu 150 tysięcy złotych. Cała suma została odzyskana i wróciła do niczego nieświadomej seniorki
- mówi Paterski.
Mężczyzna usłyszał już zarzut usiłowania oszustwa i będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Funkcjonariusze przypominają, że żaden policjant czy prokurator nigdy nie przychodzi po pieniądze na rzekomą kaucję.