Lód pękł, topielec w wodzie. Strażackie ćwiczenia w Gnieźnie
Kwas hialuronowy (HA) jest naturalnym składnikiem tkanek, który ma zdolność wiązania wody i nadawania objętości. W kosmetologii wykorzystuje się go jako wypełniacz do modelowania twarzy, ust czy fałd skórnych.
W organizmie HA ulega stopniowemu rozkładowi przez enzymy - przede wszystkim przez hialuronidazę, naturalnie obecne enzymy w tkankach, które „kroją” HA na mniejsze fragmenty, które organizm może usunąć.
Jednak:
To oznacza, że efekt zabiegu zanika powoli - ale nie dlatego, że kwas magicznie „sam się rozpuszcza” od razu.
Lekarz medycyny estetycznej, dr Bartłomiej Sobolewski na stronie estetyczny-portal.pl wskazuje, że często powtarzane zabiegi wolumetryczne z wykorzystaniem kwasu hialuronowego wiążą się z ryzykiem osiągnięcia nienaturalnego wyglądu.
Powodują, że wzrasta prawdopodobieństwo migracji wypełniaczy oraz powstanie efekt „pillow face”, czyli tzw. twarz poduszka. Ma to miejsce, zwłaszcza, gdy wypełniacze podane w dużej ilości zaczęły migrować i w ten sposób powodować asymetrie oraz obrzęki. Jedynym rozwiązaniem jest wówczas rozpuszczenie wypełniaczy i próba budowania objętości w jakiś inny sposób
- wyjaśnia
Jak zauważa, kwas hialuronowy może utrzymywać się w organizmie nawet kilka lat.
Kiedyś w środowisku lekarskim twierdziliśmy, że zabiegi z użyciem wypełniaczy należy powtarzać nawet co rok, ponieważ po tym czasie ulegają rozpuszczeniu i wchłonięciu. Dzisiaj na podstawie własnych obserwacji wiemy, że mogą się one utrzymywać nawet przez dziewięć lat. Co więcej – z czasem coraz "chętniej" migrują, powodując nieestetyczny efekt
- stwierdza dr Bartłomiej Sobolewski.
Doktor Monika Łyżwa przeanalizowała, jak długo kwas hialuronowy może pozostawać w organizmie i jak nieporozumienie dotyczące „rozpuszczania się” powstało w praktyce. Podkreśla jasno, że chociaż efekt wizualny utrzymuje się średnio 6–12 miesięcy, to kwas nie znika z organizmu całkowicie.
Rozpuszczanie kwasu hialuronowego może zająć nawet kilkanaście lat. Zrobiono badania rezonansu magnetycznego MRI, które potwierdziły obecność kwasu hialuronowego u wszystkich badanych pacjentów, którzy robili zabiegi ponad dwa lata temu. W okresie przynajmniej dwóch lat od zabiegu wypełniacz był obecny w tkankach i nie zniknął całkowicie u nikogo z badanych! Mało tego, u jednej badanej osoby stwierdzono obecność kwasu nawet po – uwaga – 15 latach!
- podkreśla znana z popularyzowania wiedzy o medycynie estetycznej lekarka na stronie doktormonika.pl.
To oznacza, że HA nie znika nagle, a jego resztki mogą być obecne znacznie dłużej niż efekty zabiegowe. Możemy mówić zatem o degradacji i stopniowym metabolizowaniu, a nie o „samoistnym rozpuszczeniu”.
Kwas po podaniu do organizmu może pracować, zmieniać się i przemieszczać. Lekarz musi na wylot znać preparat, który podaje pacjentowi, zanim zdecyduje się wykonać zabieg
- zauważa ekspertka.
Zdaniem doktor Moniki Łyżwy, nie dość, że kwas hialuronowy nie znika magicznie z dnia na dzień, to od zabiegu - do zabiegu, może być go jeszcze więcej.
Mit często wynika z uproszczenia:
Choć organizm sam rozkłada HA, istnieje procedura przyspieszająca ten proces:
Zabieg z użyciem hialuronidazy
To jednak nie ma związku z „samoistnym rozpuszczaniem się” kwasu przez organizm, lecz z działaniem dodatkowej substancji podanej celowo przez specjalistę.
Nie zawsze hialuronidaza rozpuści cały kwas w trakcie pierwszego zabiegu. Dużo zależy od stopnia sieciowania preparatu
- tłumaczy lek. dent. Anna Siwiec w serwisie znanylekarz.pl. Oznacza to, że skuteczność hialuronidazy zależy od struktury podanego kwasu hialuronowego i może wymagać powtórzenia zabiegu. Rozpuszczanie kwasu hialuronowego jest zatem zabiegiem medycznym, którego skuteczność zależy od cech preparatu, a nie od tzw. "samoznikania".
Doktor Monika podkreśla, że odpowiedź nie jest jednoznaczna.
Kwas może powodować ryzyko powikłań tak długo, jak długo utrzymuje się w organizmie
- zauważa.
Najczęściej wskazywane problemy to migracja oraz zatrzymywanie wody. Jak zaznacza - migracja kwasu nigdy nie jest dobrym zjawiskiem.
Prowadzi do nieestetycznego wyglądu i nie jest typowo zagrożeniem zdrowotnym, ale powikłaniem estetycznym jak najbardziej tak
- stwierdza ekspertka.
Okazuje się, że ryzyko migracji jest największe na początku. Zdaniem doktor Moniki, migracja ma znacznie większą szansę pojawić się w pierwszych tygodniach od zabiegu. Z kolei problemem długoterminowym może być zatrzymywanie wody.
Doktor Monika zwraca uwagę na właściwości kwasu hialuronowego:
Kwas hialuronowy przyciąga cząsteczki wody, a metabolizując się w późniejszym czasie, przyciąga jej nawet więcej. W przypadku dobrej jakości preparatów i świadomego planowania zabiegów, można wykorzystać je na swoją korzyść, co nazywamy "niedokorekcją". Jednak przy długotrwałej obecności kwasu, wiązanie wody także może powodować problemy w przyszłości.
Mogą zdarzać się większe obrzęki na twarzy (…) tam, gdzie nie miało miejsce pełne rozpuszczanie kwasu hialuronowego
- wskazuje doktor Monika.
Dlaczego problem bywa niezauważony?
Pacjent po np. 5 latach po zabiegu z wypełniaczem może nie łączyć swoich obrzęków z zabiegiem
- tłumaczy ekspertka.
To właśnie dlatego mit o tym, że „kwas hialuronowy rozpuszcza się sam”, bywa nie tylko uproszczeniem, ale realnym zagrożeniem informacyjnym.