W kwietniu 2024 roku doszło do pożaru na podwórzu kamienicy przy ulicy Wrocławskiej. W gęstej zabudowie ogień zagrażał wielu mieszkańcom. Z podpalonej wiaty śmietnikowej pożar zaczął się przenosić na elewację budynków. Lokatorzy na czas akcji musieli opuścić mieszkania. Według biegłego, pożar zagrażał życiu i zdrowiu mieszkańców, ale też lokatorom sąsiedniego budynku. Straty oszacowano na pół miliona złotych.
Pod koniec ubiegłego roku prokuratura zawiesiła śledztwo, bo nie mogła postawić zarzutów podejrzanemu. Mężczyzna nie ma stałego miejsca pobytu, dlatego był poszukiwany w całej Polsce. Teraz usłyszał zarzuty. Michał H. był już wcześniej karany za podobne przestępstwo, dlatego zarzut spowodowania pożaru dotyczy działania w warunkach recydywy. Grozi mu do 10 lat więzienia.