Golina to najbardziej poszkodowana w wyniku majowej powodzi gmina w Wielkopolsce. Aby zapobiec takim sytuacjom, należy z terenów zalewowych wysiedlić ludzi i wybudować urządzenia hydrologiczne - mówią zgodnie specjaliści, którzy spotkali się dziś w Golinie z mieszkańcami gminy. Tymczasem szef Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu - Dariusz Krzyżański zastanawia się skąd wziąć pieniądze.
Opracowanie dokumentacji pochłonie około 2 milionów złotych, Regionalny Zarząd takich pieniędzy nie ma - twierdzi Krzyżański. Niedopuszczalne jest, że Zarząd Gospodalki Wodnej nie znajduje na to pieniędzy - mówi wojewoda Florek. Według niego są to "małe pieniądze", a sprawa tak ważna, że konieczne jest jak najszybsze jej załatwienie.
"Jeśli nie, poskarżę się premierowi" - ostrzega wojewoda. Według Piotra Florka, cała procedura związana z budową polderu powinna się zakończyć w połowie przyszłego roku. Większość mieszkańców z terenów zalewowych mówi, że zgodzi się na wysiedlenie pod warunkiem, że zapewnione im zostaną uczciwe odszkodowania. To gwarantuje prawo - mówi wojewoda.