Funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego przeciwko 40-letniemu mężczyźnie, który według relacji policji miał utrudniać interwencję. Mężczyzna zmarł.
Jak tłumaczy Łukasz Weber z Federacji Anarchistycznej Poznań, protestujący domagają się opublikowania nagrań z kamer przy mundurach policjantów.
Chociaż część nagrania, które by wskazywało, że ten mężczyzna rzeczywiście komuś przeszkadzał, a nie, że sytuacja była taka, że policjanci nie potrafili sobie poradzić z sytuacją, która ich przerosła
- dodaje Weber.
Uczestnicy protestu powoływali się na relacje anonimowych świadków, według których zastosowanie siły wobec mężczyzny nie było potrzebne. Jak podkreślają, zgłaszający nie wzywał patrolu policji, tylko pogotowie, ponieważ inny człowiek miał skaleczoną szyję.
Anarchiści porównali sytuację z Poznania ze śmiercią Igora Stachowiaka na komendzie czy ze sprawą śmiertelnego postrzelenia przez policjantów młodego mężczyzny w Koninie. Łukasz Weber skrytykował także podanie informacji o kryminalnej przeszłości 40-latka, ponieważ jego zdaniem nie ma to nic wspólnego ze zdarzeniem.
Biegły medyk sądowy wstępnie wykluczył przyczynienie się do śmierci mężczyzny innych osób. Jako przypuszczalną przyczynę zgonu wskazał nagłe zatrzymanie krążenia o charakterze samoistnym.